Tortona 1155

Oblężenie Tortony w 1155 było jednym z epizodów wyprawy Fryderyka Barbarossy do północnej Italii.

13 lutego 1155 roku Fryderyk Barbarossa rozpoczął oblężenie Tortony. Miasto wcześniej otrzymało z Mediolanu posiłki w postaci stu rycerzy i dwustu łuczników. U boku Fryderyka I stanęło rycerstwo Henryka Lwa oraz posiłki z Pawii. Przedmieścia Tortony dość szybko się poddały, a obrońcy schronili się w zamku, usytuowanym na szczycie wzgórza i chronionym murami przechodzącymi w strome skalne zbocza.

Wojska niemieckiego króla pierścieniem zamknęły całe miasto. Na południu stanowiska obsadził Henryk Lew. Na północnym zachodzie swe miejsce znalazły wojska Pawii. Fryderyk I ze swoimi oddziałami zamykał ów krąg od zachodu. Na plac boju wjechał ciężki sprzęt oblężniczy i rozpoczęto kruszenie murów zamku. Do ostrzału przystąpili również łucznicy.

Obrońcy nie pozostawali dłużni. Z wierzchołków murów obronnych lała się gorąca smoła, a przedmieścia zasypywał deszcz strzał. Oprócz tego oblężeni co jakiś czas organizowali wypady mające na celu zaskoczyć i zmniejszyć liczebnie najeźdźców. Fryderyk Barbarossa złapanych podczas tego typu ataków jeńców kazał wieszać i pozostawiać na szubienicy, aby stali się dobrze widocznym symbolem przyszłości czekającej oblężonych.

Słabym punktem obrony był brak wody, ponieważ wszystkie ujęcia życiodajnego płynu były poza murami zamku. Dlatego też ataki na źródła wody stawały się coraz częstsze. Król kazał wykonać podkop pod wieżą, która jako jedyna nie stała na litej skale. Przedsięwzięcie nie powiodło się, ponieważ obrońcy wykonali przeciwpodkop i niemieccy minerzy, przysypani, zginęli straszną śmiercią.

Kiedy wszystkie zabiegi czynione przez oblegających zawodziły, a oblężeni dzielnie się bronili, Fryderyk I rozkazał zatruć wodę. Podczas Świąt Wielkanocy wstrzymano szturmy. Wtedy z miasta wyszli mnisi i prosili króla, aby pozwolił opuścić zamek choćby tylko im, nienoszącym broni, a jednocześnie spragnionym i schorowanym. Przyszły cesarz był nieugięty. Rozkazał posłom powrócić za mury twierdzy.

W trakcie świątecznych dni udało się obrońcom zbudować katapultę, która zniszczyła machiny oblężnicze napastników, jednak brak wody i zaraza uczyniły to, czego nie dało się zrobić szturmami i machinami. W trzecim tygodniu kwietnia Tortona poddała się.

Szukaj:


Strona główna Władcy Ważne bitwy Polityka prywatności Antykwariat Księga gości