Mediolan 1161-1162

O tym, że nadszedł czas finalnej rozprawy z Mediolanem, cesarz Fryderyk I Barbarossa przekonał się już latem 1160 roku, kiedy to poniósł klęskę w bitwie pod Carcano. Obrzydliwie bogate i lekceważące władzę cesarską miasto poczynało sobie coraz pewniej. Fryderyk I jeszcze w tym samym roku ogłosił koncentrację wojsk pod Mediolanem i wyznaczył ją na drugi tydzień po Wielkanocy następnego roku 1161.

W maju 1161 roku wszystkie przygotowania były zakończone. Do obozu pod Pawią stawiły się kontyngenty niemieckie i czeskie, lecz liczebność cesarskiej armii nie była wystarczająca, aby zamknąć Mediolan pierścieniem oblężenia. Brakowało saskich i bawarskich posiłków Henryka Lwa, który zmuszony był zostać w kraju.

Z tego powodu Fryderyk I zastosował taktykę spalonej ziemi. Przez dziesięć dni cesarskie oddziały niszczyły, pustoszyły i paliły wszystko w szerokim pasie wokół stolicy Lombardii. Pierwszy głód zmusił obleganych do rozpoczęcia rokowań. Wysłana 7 sierpnia delegacja Mediolanu zaproponowała cesarzowi odszkodowanie w wysokości dziesięciu tysięcy marek w srebrze, roczny trybut oraz trzystu zakładników, lecz cesarz żądał całkowitej kapitulacji. Oblężenie trwało dalej, a taktyka spalonej ziemi realizowana. Zablokowano wszystkie drogi. Tym, których przyłapano na dostarczaniu mediolańczykom żywności, obcinano prawą rękę.

W grudniu oblężeni wpadli na szatański plan porwania cesarzowej Beatrycze, która bawiła wtedy w Lodi. Pięciuset ochotników wyruszyło w kierunku tego zamku, lecz całe przedsięwzięcie zakończyło się fiaskiem. W odwecie cesarz rozkazał wykłuć oczy pięciu jeńcom. Szóstemu obcięto nos i pozostawiono jedno oko, aby był w stanie poprowadzić tamtych z powrotem do miasta jako przestrogę przed tego typu działaniami oblężonych. Z pomocą osła znaleziono podziemny strumień, który zasila Mediolan w wodę i w ten sposób odcięto obrońców od dostaw życiodajnego płynu.

Wkrótce potem mediolańczycy zaproponowali cesarzowi, że zniszczą wszystkie umocnienia miejskie i nie odbudują ich bez pozwolenia cesarza, własnym kosztem zbudują zamek cesarski, zerwą wszystkie przymierza, przyjmą do miasta wojsko, zapłacą odszkodowanie i przyznają cesarzowi prawo mianowania osób sprawujących władzę w mieście. To jednak nie wystarczyło cesarzowi i miastom, które wcześniej wiele wycierpiały za sprawą Mediolanu.

1 marca 1162 roku miasto poddało się. 4 marca posłowie przybyli do zamku w Lodi. Ucałowali stopy cesarza i wręczyli mu klucze do bram miasta. 7 marca cesarz z dużej grupy stu czternastu rycerzy z Mediolanu wybrał czterdziestu zakładników. Rozkazał zburzyć mury w rejonie głównej bramy i zasypać fosę, aby jego wojsko mogło bez problemów wkroczyć do miasta. 19 marca Fryderyk I wkroczył do stolicy Lombardii i rozkazał tym, którzy najwięcej doznali cierpień od mediolańczyków, spustoszyć i zburzyć w mieście, co się da. Następnie przystąpiono do burzenia murów obronnych, fos i innych umocnień.

Kiedy Mediolan bardziej przypominał kupę gruzu niż dawne miasto, cesarz polecił mieszkańcom opuścić pobojowisko, udać się do swoich posiadłości i zająć się rolą. W zniszczonym mieście nie wolno było pozostać i mieszkać nikomu.

Szukaj:


Strona główna Władcy Ważne bitwy Polityka prywatności Antykwariat Księga gości