Tunsberg 934

Bitwa, do której doszło w 934 roku, była konsekwencją wydarzeń sprzed czterech lat. W 930 roku, jeszcze za życia starego króla Haralda, władcą Norwegów ogłoszony został Eryk Krwawy Topór. Ten mściwy i żądny władzy człowiek miał już na rękach krew kilku swoich braci. Między innymi z tego powodu nie był postrzegany jako odpowiedni kandydat na króla. To stało się przyczyną buntu jego braci. Pierwszy ogłosił niepodległość pan Trondelagu, Halfdan Czarny. Do niego przyłączył się władca Vestfoldu, Olaf Geistaderalf. Potęga opozycji stała się zbyt dużą przeszkodą dla Eryka i, w celu wyrównania sił, sprawą zajęła się jego żona. Sposób, który przedsięwzięła, okazał się bardzo skuteczny, a mianowicie wynajęła osobę, której udało się otruć Halfdana Czarnego. Ten epizod spowodował, że Eryk poczuł się dużo pewniej i tym sposobem w 934 roku na polach Tunsbergu naprzeciwko siebie stanęli Eryk Krwawy Topór i jego brat Olaf Geistaderalf.

"...Eryk Krwawy Topór przystąpił do decydującej rozgrywki i ruszył przeciw, jak mu się zdawało ostatniemu kontrkandydatowi do tronu zjednoczonej Norwegii, władcy Vestfoldu, Olafowi. Z pomocą Olafowi przybył nowo obrany władca Trondelagu, Sigfrod. Nie miał on autorytetu Halfdana, nie zdołał również zmobilizować sił równych tamtemu. Jednak sojusznicy nie mieli wyboru, musieli stawić opór. Wojska skoncentrowali w Tunsbergu, a słyszac o zbliżaniu się sił Eryka, wyprowadzili swych wojowników i ustawili szeregi na pobliskich zboczach. Nadciągał Eryk. Wiódł ze sobą siły potężne liczebnie i zaprawione w bojach. Ponoć wioślarze jego sneckarów i drakkarów byli tak mocni, iż potrafili wiosłować i w dzień, i w nocy. Gdy rozgorzała walka, masy wojsk Eryka zalały ziemie Vestfoldu. Tego dnia Olaf i Sigfrod odeszli do Walhalli, z mieczem w ręku. Bitwa pod Tunsbergiem w 934 roku uczyniła Eryka niepodzielnym panem Norwegii..."


Fragment książki: W. Chrzanowski "HARALD PIĘKNOWŁOSY KRÓL WIKINGÓW"

Szukaj:


Strona główna Władcy Ważne bitwy Polityka prywatności Antykwariat Księga gości