Aisne 978

Po nieudanym oblężeniu Paryża Otton II zarządził odwrót. Wycofujących się Niemców nękały oddziały Lotara I. Bitwa nad rzeką Aisne była ostatnim epizodem tej kampanii.

"...W drodze powrotnej dochodziło wielokrotnie do mniejszych i większych potyczek między obiema armiami. Lotar, któremu udało się w końcu zebrać odpowiednio liczną armię, próbował doścignąć Ottona II. Ostatecznie doszło do bitwy nad rzeką Aisne. Podczas gdy armia niemiecka przeprawiała się przez rzekę, na horyzoncie pojawiły się pierwsze oddziały armii Lotara. Przeprawa przez rzekę była niezwykle utrudniona, ponieważ silne opady deszczu w nocy podniosły znacznie poziom wody. Gdy armia Franków dochodziła prawie do lewego brzegu, niemalże większość wojsk Ottona II znajdowała się już po przeciwnej stronie. Na lewym brzegu pozostały jeszcze gotowe do przeprawy tabory i służba pod opieką straży tylnej. Zostały one natychmiast zaatakowane przez Lotara. Frankowie wybili rycerzy i knechtów, zagarniając tabory wraz z rozmaitym sprzętem wojennym i resztkami prowiantu na wozach. Otto II i jego armia przyglądali się bezradnie całemu zajściu, gdy raptem ktoś z drużyny cesarza zauważył niewielką łódkę u brzegu po ich stronie. Otto II rozkazał grafowi Gotfrydowi z Ardenów przepłynąć na łódce do Lotara i złożyć mu propozycję stoczenia normalnej bitwy pomiędzy rycerstwem na otwartym polu. Gdy posłaniec stanął przed królem Franków Zachodnich i przekazał mu przesłanie cesarza, wtrącił się nagle graf Gaufried z Anjou i rzekł wszystkim: „Po cóż mają dwie armie walczyć i wielu ludzi jednego dnia życie postradać? Królowie sami powinni stanąć do pojedynku, a rycerze przegranego podporządkować się zwycięzcy" . Na co graf Gotfryd odpowiedział „My [Niemcyl zawsze słyszeliśmy, że wy pogardzacie waszym królem i nie respektujecie go, ale nie wierzyliśmy w to. Teraz jednak jesteśmy o tym przekonani, ponieważ usłyszeliśmy to z waszych ust. My, pomimo że jesteśmy przekonani, iż nasz król pokonałby waszego w pojedynku, nigdy na to nie pozwolimy. Nie będziemy się przyglądać bezczynnie i beztrosko naszemu królowi w niebezpiecznej walce". Przebieg tego zdarzenia jest do dzisiaj we Francji otoczony wielkim kultem i obrośnięty legendami. Frankowie odeszli, rezygnując z bitwy, a armia Ottona II kontynuowała marsz powrotny, przy czym obie strony uważały się za zwycięzców. Lotarowi nie pozostało nic innego, jak pogodzić się z istniejącym stanem rzeczy. Obaj władcy spotkali się w maju 980 nad rzeką graniczną Chiers i zawarli pokój, przywróciwszy przyjazne stosunki pomiędzy oboma państwami..."


Fragment książki: Robert F. Barkowski "CROTONE 982" s. 109-110

Szukaj:


Strona główna Władcy Ważne bitwy Polityka prywatności Antykwariat Księga gości